Jedynym problemem zrobienia tego ciasta jest czas przygotowania. Robi się je 10 dni. Drugim problemem jest zakwas... Ja ten problem mam z głowy, gdyż potrafię ten zakwas zrobić. Podzielę się z wami przepisem.
Dzień 1:
- 2 szklanki mąki
- 2 szklanki cukru
- 2 szklanki mleka
Wszystko mieszamy w dość sporym naczyniu, aż do uzyskania jednolitej masy. Ciasto raz dziennie mieszamy przez 5 dni, koniecznie drewnianą łyżką.
Dzień 5:
- 2 szklanki mąki
- 2 szklanki cukru
- 2 szklanki mleka
Dokładamy składniki do naczynia. Kolejne pięć dni mieszamy raz dziennie drewnianą łyżką. W 10. dniu rozlewamy ciasto na 4 równe części. Trzy rozdajemy znajomym, jedną zostawiamy dla siebie.
Do każdego słoiczka dodajemy dalszą część przepisu:
- 6 całych jaj
- 0,5 szklanki oleju
- 0,5 szklanki cukru
- 2 szklanki mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczyptę soli
Dodajemy składniki do zawartości słoiczka, mieszamy, a następnie wlewamy do brytfanki na papier do pieczenia. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni Celsjusza.
Pieczemy, co jakiś sprawdzając drewnianym patyczkiem, czy w środku ciasto się nie klei. Góra ciasta musi lekko zbrązowieć.
Ja dodatkowo dosypuję garść rodzynek.
Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz